10 października 2020

"Pięć lat z życia Dannie Kohan" Rebecca Serle

 142/2020

Lubię czasami przeczytać coś całkiem innego niż zazwyczaj, dlatego tak chętnie sięgnęłam po tę książkę. Zapraszam na moje odczucia po lekturze. 


Pięć lat z życia. Hmm... dużo czy mało? Niby dużo, a z drugiej strony czas leci jak szalony, więc w sumie co to jest 5 lat.... 

Główna bohaterka książki Dannie Kohan jest bardzo systematyczną i zorganizowaną osobą. Ma ścisły plan praktycznie na każdy dzień. Wie nawet ile dokładnie minut zajmuje jej poranna toaleta i makijaż. Dziewczyna uważa, że dopiero po 24 miesiącach bycia razem para może ze sobą zamieszkać, a wiek trzydziestka to idealny czas na ślub. Dannie ma wszystko zaplanowane i wydawałoby się, że nic nie może zburzyć tego planu. 

Dokładnie 15 grudnia 2020 roku Dannie ma za sobą udaną rozmowę kwalifikacyjną w wymarzonej przez siebie kancelarii prawnej. Jest bardzo szczęśliwa, bo osiągnęła kolejny cel ze swojej listy poukładanego życia. Wieczorem na dodatek zostaje narzeczoną i bardzo radosna zasypia.... Następnego ranka budzi się, ale w 2025 roku u boku innego faceta i z innym pierścionkiem na palcu. Po godzinie budzi się ponownie, ale w swoim świecie. Jednak mężczyzna ze snu ją dosłownie prześladuje w myślach i co jeśli on istnieje naprawdę? 



"Przyszłość była dla mnie grudą gliny, która tylko czeka, by teraźniejszość ją ukształtowała. Tylko że to nie jest prawda."

Przede wszystkim zacznę od tego, że książka jest cudnie wydana. Ma przepiękny świecący grzbiet - zdjęcia nie oddają tego jak to świetnie wygląda. Pamiętam, że przeczytałam tę historię w dwa wieczory, fabuła ma w sobie coś z magii, ale niech was to nie zwiedzie. Jest tam także bardzo bolesny temat, dlatego można powiedzieć, że jest to obyczajówka tylko  motywem science-fiction. Od razu napiszę, że tego wątku jest bardzo mało i w niczym to nie przeszkadza (osobiście nie lubię tego gatunku). Właściwie to myślałam, że książka będzie zupełnie o czymś innym... z jednej strony może nawet szkoda, że tego wątku magicznego było tak mało?

Styl książki jest bardzo lekki, a ogromnym atutem jest pierwoosobowa narracja. Uwielbiam książki osadzone w Nowym Jorku, tutaj dosłownie można poczuć, że miasto też jest bohaterem drugoplanowym. 

Co ważne! Opis z tyłu książki może lekko mylić :)

Ogólnie pisząc jest to przepiękna historia o prawdziwej przyjaźni, takiej jakiej można tylko zazdrościć. Powieść dotyka także bardzo ważnego wątku, jakim jest nieprzewidywalność naszych losów...  Warto żyć tu i teraz, a nie mieć plany na wiele lat do przodu. Ale przede wszystkim trzeba nie odkładać ważnych rzeczy na kiedyś... Przyznam się wam, że troszeczkę uroniłam łez podczas czytania. 

Osobiście uważam, że napis z tyłu książki jest prawdziwy: 

Pięć minut. Tyle potrzeba, by zakochać się w tej historii. 

Mnie historia Dannie i Belly bardzo urzekła. A jak będzie z Tobą? Przekonaj się sam. 

Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za egzemplarz książki do recenzji. 


Wydawnnictwo: Czwarta Strona

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 320

Moja ocena: 8/10

1 komentarz:

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.