Jest to I książka z cyklu "Garstka z Ustki". Jeśli zaglądacie czasem do mnie na bloga to wiecie, że lubię sobie poczytać coś wesołego, nie każącego myśleć, takiego odstresowywacza po całym dniu z dzieciakami. Jak zobaczyłam tę kolorową okładkę to wiedziałam, że chcę przeczytać tę książkę. Wiem, wiem, nie oceniaj książki po okładce, ale jestem wzrokowcem i czasami łapię się na tym, że czytam to, co fajnie wygląda na pierwszy rzut oka. A jak wygląda "Trup na plaży..." na drugi rzut oka? Zapraszam na mój wpis.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sine Qua Non. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sine Qua Non. Pokaż wszystkie posty
23 marca 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)