Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

10 marca 2020

"Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Aloha" Agnieszka Mielech - przedpremierowo!

36/2020

Na moim blogu nie znajdziecie praktycznie recenzji książek dla dzieci, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Przynajmniej na razie. Jednak dla nowej książki pani Mielech musiałam zrobić wyjątek, tym bardziej że znam większość jej książek o Emi. Julka bez słuchania tej serii książek nie zaśnie. W wielką radością przeczytałyśmy obie nową część, która premierę będzie miała już 11 marca. Zapraszam na moją recenzję. 



04 stycznia 2020

"Mądre bajki. Pozytywne myślenie" Agnieszka Antosiewicz

1/2020

Książkę przeczytałam już dawno temu, ale chciałam poznać zdanie Julki na jej temat, a trochę jej zajęło czytanie. Udało mi się także przeczytać kilka bajek dla 4-letniego synka. Ciekawi? Zapraszam!

17 listopada 2019

"Lukrecja" Anne Gościnny

169/2019

Łapki w górę, kto czytał książeczki z serii Mikołajek? Osobiście uwielbiam je w każdej odsłonie, a ostatnio słuchamy je z Julką na audiobookach. Córka autora Mikołajka, pani Anne Goscinny, napisała książkę dla dzieci. Miałam przyjemność czytać ją Julce przed snem i w tej recenzji podzielę się z wami moim i córki odbiorem tej książki. Zapraszam!

12 października 2019

"Powiedz "NIE" szkolnym dręczycielom" Vanessa Green Allen

150/2019

Dzisiaj zapraszam na recenzję książki - poradnika dla dzieci i młodzieży - na temat przemocy, dręczenia, nękania i tego wszechobecnego hejtu. Myślę, że wielu rodziców może być zainteresowanych książką o takiej tematyce, u mnie w recenzji znajdziecie o czym ona jest i kilka zdjęć "środka". Zapraszam!



26 września 2019

"Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer" Anna Sakowicz

140/2019

Książka dla dorosłych i dla dzieci!

W tamtym roku poszłam na spotkanie autorskie do kogoś, kogo nie znałam, nic nie czytałam itd. Pamiętam, ze to był taki spontan na wyjście z domu, a zaowocowało to cudowną znajomością. Od razu pani Ania wzbudziła we mnie sympatię i pamiętam jak mówiła o pisaniu książki dla dzieci na temat choroby, jaka panuje w jej domu... Chodziło o Alzheimera. 

Czekałam na tę książkę z zapartym tchem i co najważniejsze, poznacie moją opinię jako osoby dorosłej oraz to, co powiedziała na jej temat moja 9-latka. Zapraszam!