22 czerwca 2020

"Zawsze warto" J.B.Grajda - recenzja przedpremierowa, patronat Matki Książkoholiczki

95/2020

Premiera książki 29.06.2020

Zapraszam na recenzję książki, której jeszcze nie mam w papierze, ale z chęcią napiszę o niej kilka słów do was. 



Główną bohaterką książki jest Ania, wdowa, która próbuje podnieść się po ogromnej stracie. Kobieta każdego dnia czuje jakby zamiast serca miała ogromną dziurę... Przez rok po śmierci męża mieszkała u rodziców, aby stanąć na nogi. Kobietę poznajemy w momencie kiedy wróciła już do swojego domu i próbuje normalnie żyć, choć bez męża. 

"Wzięłam trzy głębokie oddechy - po to, aby uspokoić swoje nerwy... a może serce? Sama już nie wiem, czy je w ogóle jeszcze mam... Chyba straciłam je wraz ze śmiercią męża. W miejscu, gdzie powinien być ten narząd, mam dziurę, totalną pustkę."

Pewnego dnia wychodząc z pracy zaskoczyła ją burza, biegnąć z przystanku autobusowego wsiadła do samochodu stojącego na postoju taksówek. Sytuacja okazała się pomyłkowa, a kierowca nie był taksówkarzem. Za chwilę dołączył do nich inny mężczyzna, który nie jako porywa Annę i daje jej pewną propozycję nie do odrzucenia. Kobieta jest zafascynowana nowym znajomym, przez co nie czuje się najlepiej, bo przecież niedawno pochowała męża. Cała sytuacja w ogóle jest niedorzeczna. 

Czy Ania zgodzi się na układ z nieznajomym? Kim jest Paweł i dlaczego składa nieznajomej tak dziwną propozycję? Jak ułoży się ich znajomość? 

Narracja prowadzona jest dwutorowo: te same wydarzenia opowiada Ania i Paweł. Kiedyś oglądałam serial "The Affair", który też był napisany w takim stylu. Dzięki temu zabiegowi można zobaczyć jak kobieta i mężczyzna widzą ten moment, a jest to zupełnie inne odczucie. 

"Niestety żucie to nie jest bajka, nie pieprzony film romantyczny z happy endem "i żyli długo i  szczęśliwie". Życie to zakręcona spirala niepowodzeń i porażek, uzmysławiające nam, że jesteśmy tylko zwykłymi marionetkami w tym całym wszechświecie."


"Zawsze warto" to przede wszystkim książka o miłości, pożądaniu, tęsknocie za zmarłym mężem, rywalizacji między braćmi. Autorka pokazała, że ludzie nie cofną się przed niczym, żeby osiągnąć swój cel. 

To nie jest typ literatury, który namiętnie połykam, więc nie mam za dużego porównania. Co mogę napisać jako laik: literacko bardzo dobrze, czyta się szybko. Jeśli chodzi o fabułę to pomysł naprawdę niezły, są zwroty akcji, dużo intryg. Trudno napisać, że to erotyk, bo można książkę pociągnąć też pod sensację, obyczaj - to także wg mnie na plus. TE sceny są opisane z wyczuciem, czyli tak jak oczekuję od erotyku. 

Czy taka historia mogłaby się zdarzyć? Pewnie nie, ale czy to ważne? Książki mają bawić, dawać pole do wyobraźni, wprowadzać w refleksje na różne tematy. Co prawda trochę mi przeszkadzał ten nie realizm, ale czasami warto wyjść poza schemat i przeczytać coś całkiem innego niż do tej pory. 

Zawsze warto... Bardzo dobry tytuł. Osobiście uważam, że zawsze warto dawać każdemu drugą szansę i walczyć o szczęście. Jako bloger, daję szansę debiutantom i małym wydawnictwom, bo ...zawsze warto. Po prostu. 

Wiecie co mnie ujęło jeszcze w tej książce? Podziękowania. Pierwszy raz spotkałam się z podziękowaniami dla osób, którym książka się nie podobała, ale poświęcili swój czas na jej przeczytanie. Bardzo mnie ujęła ta szczerość u autorki. 

Za możliwość objęcia książki patronatem dziękuję Autorce i Wydawnictwu WasPos.



Wydawnictwo: WasPos
Data premiery 29.06.2020
Ilość stron: 300
Moja ocena: 8 /10


2 komentarze:

Dziękuję, że do mnie wpadłeś. Jeśli masz ochotę to zostaw komentarz.
Zapraszam na mojego Facebooka, gdzie organizuję konkursy oraz na Instagrama, na którym zamieszczam zdjęcia książek i nie tylko.