Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gurnard Katarzyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gurnard Katarzyna. Pokaż wszystkie posty

26 lutego 2019

"Pani Henryka i morderstwo w autokarze" Katarzyna Gurnard

28/2019

Książkę otrzymałam w ostatni czwartek, a w piątek już była przeczytana. Idealnie sprawdziła się przy chorym dziecku, kiedy musiałam czuwać, a jednocześnie potrzebowałam jakiegoś kopa energii i uśmiechu oraz optymizmu. 

Zapraszam na moją recenzję.



30 stycznia 2019

"Wioletka na tropie zbrodni" Katarzyna Gurnard

18/2019

Jeśli będziecie mieli kiedyś potrzebę po sięgnięcie po książkę, która wam poprawi humor, rozśmieszy, a jednocześnie zrelaksuje to polecam "Wioletkę na tropie zbrodni".




02 czerwca 2018

"Pani Henryka i morderstwo w pensjonacie" Katarzyna Gurnard

63/2018

Ostatnio panuje jakiś urodzaj na książki z babciami "detektywami" w tle. Za mną już jest "Britt-Marie tu była" oraz "Ciotka Poldi i sycylijskie lwy". Zdecydowanie nasza rodzima autorka poradziła sobie lepiej z tym tematem. Zapraszam na moją recenzję.